warcy rycy bucy
:)
Holując Koro do garażu Izy odpadła rura od tylnego wydechu. Ta o co już z tłumika wychodzi i idzie w kierunku zderzaka :)
O masakro!
Głośno w chuj :D
Ale to taki dodatek :)
Poprowadziłem nowe węże paliwowe, stare przerwało, silnik i skrzynia siedzą w końcu na poduszkach porządnie, a nie, że wszystko latało jak chgw co...
Zapłon ustawiony w końcu odpowiednio :D
No i uwaga... rozrusznik! Haski naprawił rozruch :)
Także prawie wszystko gra i bucy :D jak należy :)
No i udał się Trip na koncert Etny Kontrabande do Malborka!
Polecam ekipę! Zajebiście pozytywne wibracje!
Jeździ!
Piecyk znów w domu, można chyba powoli coś działać z Białą...
Zobaczymy :)
I tak ogólnie to szykują się zmiany.. u mnie :)
I nie wiem jak to wpłynie wszystko na wszystko :)
niedziela, 12 grudnia 2010
wtorek, 23 listopada 2010
Śpiączka.
Zmęczenie materiału dało się chyba we znaki już ostatecznie.
Pora zakupić pokrowiec i okryć ją na zimę :(
Pora też składać puzzle nelkowe i myśleć już o generalce Koro.
huh
smutno było :( i jest :(
Pora zakupić pokrowiec i okryć ją na zimę :(
Pora też składać puzzle nelkowe i myśleć już o generalce Koro.
huh
smutno było :( i jest :(
sobota, 20 listopada 2010
Źle się dzieje...
Nom.
Nie jest już wesoło.
Gumy na wahaczach powiedziały papa.
Rozrusznik to już znana historia.
Coś z przegubem już jest nie tak.
Maska już jest tak zmęczona, że się otwiera zbyt często. Wczoraj przy 110km/h na obwodnicy... Już jest mega sfatygowana :( i źle się zamyka, że boje się tym jeździć mimo zabezpieczeń...
Jeszcze część kierunkowskazu mi odleciała:/, a wymienić to muszę rozwiercić bo się nie da się odkręcić :(
Chyba czas szukać garażu, w którym Koro przezimuje :(
Nie jest już wesoło.
Gumy na wahaczach powiedziały papa.
Rozrusznik to już znana historia.
Coś z przegubem już jest nie tak.
Maska już jest tak zmęczona, że się otwiera zbyt często. Wczoraj przy 110km/h na obwodnicy... Już jest mega sfatygowana :( i źle się zamyka, że boje się tym jeździć mimo zabezpieczeń...
Jeszcze część kierunkowskazu mi odleciała:/, a wymienić to muszę rozwiercić bo się nie da się odkręcić :(
Chyba czas szukać garażu, w którym Koro przezimuje :(
Kilka nowych części :)
Nowych i nie nowych w zasadzie.
Ale jest :)
Dzięki Magikowi udało mi się kupić nowe wahacze starego typu, za w sumie śmieszną cenę :)
Dzięki Mag ;) W sumie zdziwiło mnie, że dałeś mi cynę ;)

Adaś oddał mi kranik :) trochę starszego typu niż mu dałem, ale mi to akurat nie przeszkadza :)

Dzięki Lucce udało mi się kupić kilka fantów. Nie żaden rarytas, ale przydadzą się na 100% :)
Garnki starego typu i gumki do cylinderków, oryginalne ddry i te, któe akurat pasują do cylinderków tych co mam :).

Od Ksyciora dostałem jedną zwrotnicę. Teraz trzeba drugą znaleźć.
Zawsze to coś do przodu :)
Ale jest :)
Dzięki Magikowi udało mi się kupić nowe wahacze starego typu, za w sumie śmieszną cenę :)
Dzięki Mag ;) W sumie zdziwiło mnie, że dałeś mi cynę ;)
Adaś oddał mi kranik :) trochę starszego typu niż mu dałem, ale mi to akurat nie przeszkadza :)

Dzięki Lucce udało mi się kupić kilka fantów. Nie żaden rarytas, ale przydadzą się na 100% :)
Garnki starego typu i gumki do cylinderków, oryginalne ddry i te, któe akurat pasują do cylinderków tych co mam :).

Od Ksyciora dostałem jedną zwrotnicę. Teraz trzeba drugą znaleźć.
Zawsze to coś do przodu :)
czwartek, 11 listopada 2010
Niepodległościowo
No i kolejna Parda Niepodległości zaliczona.
Szkoda, że tak Nas ( TT ) jak i inne kluby wyjebali w dupe.
Nawet pisać mi się nie chce. Szkoda paliwa...
Fajnie było się spotkać znów w licznym gronie, potrzodzić i pozapierdalać po Grunwaldzkiej :)
No i miła końcówka w Gdyni, gdzie ludzie podziwiali obierzyświata w postaci Koro :)
Szkoda, że tak Nas ( TT ) jak i inne kluby wyjebali w dupe.
Nawet pisać mi się nie chce. Szkoda paliwa...
Fajnie było się spotkać znów w licznym gronie, potrzodzić i pozapierdalać po Grunwaldzkiej :)
No i miła końcówka w Gdyni, gdzie ludzie podziwiali obierzyświata w postaci Koro :)
poniedziałek, 1 listopada 2010
I po Pradze...
Byłem w Pradze.
To co chciałem kupić... nie kupiłem. Nie było.
Szukam dość pilnie...
Potrzebne 2 sztuki, na razie dwie.

Oznaczone w czerwonym prostokącie i cyferką nr 6.

Dodatkowo szukam kompletnych zwrotnic starego typu bo niestety od Jajera odzyskać swoich nie mogę.
Wszystko co na zdjęciu, bo nie mam dosłownie nic.
To co chciałem kupić... nie kupiłem. Nie było.
Szukam dość pilnie...
Potrzebne 2 sztuki, na razie dwie.
Oznaczone w czerwonym prostokącie i cyferką nr 6.

Dodatkowo szukam kompletnych zwrotnic starego typu bo niestety od Jajera odzyskać swoich nie mogę.
Wszystko co na zdjęciu, bo nie mam dosłownie nic.
niedziela, 24 października 2010
Praga zaliczona.
Wróciliśmy :)
Jak w tytule Praga - czeska ;) of koz zaliczona :)
Ale od początku.
Kable WN! WTF! Nie wiem co sie z nimi dzieje.
Ogólnie było spoko, ale coś jednak było nie tak.
Kamila pożyczyła swoje, pozamieniałem kopułkę i palec z Gregiem.
Dodatkowo rozrusznik Grega zawędrował u mnie jak kiedyś.
Następnie cewka Michasia zawędrowała u mnie.
U Kajtka dokręciłem kabel plusowy, bo sie ładowanie znudziło i odkręciło :)
Ruszając od Kajtka, już na obwodnicy, maska sru w górę.
około 10 minut prostowania i pojechaliśmy dalej.
Gdzieś na środku Polski elektromagnes, który się ruszał, powiedział papa i dalej trzeba było pchać.
Dalej już tylko Czechy i Praga.

Niestety Koro nie postała na Hradczanach, bo było za dużo aut i by się nie pomieściły.

Ogólnie zajebiście.
Troszkę części się kupiło, troszkę wzięło bo za darmo ;)
Polecam to miasto, szczególnie nocą.
Koro robi się medialna ;)
Artykuł na novinky.cz ;)
Jak przywiozłem kilka osób z hostelu na parking to zaczepił mnie jakiś Czech i tak powstało to zdjęcie. Drugie jest lepsze ;)

Jeden minus. Szkoda, że się podzieliła i tak mała ekipa.
Jak w tytule Praga - czeska ;) of koz zaliczona :)
Ale od początku.
Kable WN! WTF! Nie wiem co sie z nimi dzieje.
Ogólnie było spoko, ale coś jednak było nie tak.
Kamila pożyczyła swoje, pozamieniałem kopułkę i palec z Gregiem.
Dodatkowo rozrusznik Grega zawędrował u mnie jak kiedyś.
Następnie cewka Michasia zawędrowała u mnie.
U Kajtka dokręciłem kabel plusowy, bo sie ładowanie znudziło i odkręciło :)
Ruszając od Kajtka, już na obwodnicy, maska sru w górę.
około 10 minut prostowania i pojechaliśmy dalej.
Gdzieś na środku Polski elektromagnes, który się ruszał, powiedział papa i dalej trzeba było pchać.
Dalej już tylko Czechy i Praga.
Niestety Koro nie postała na Hradczanach, bo było za dużo aut i by się nie pomieściły.

Ogólnie zajebiście.
Troszkę części się kupiło, troszkę wzięło bo za darmo ;)
Polecam to miasto, szczególnie nocą.
Koro robi się medialna ;)
Artykuł na novinky.cz ;)
Jak przywiozłem kilka osób z hostelu na parking to zaczepił mnie jakiś Czech i tak powstało to zdjęcie. Drugie jest lepsze ;)

Jeden minus. Szkoda, że się podzieliła i tak mała ekipa.
poniedziałek, 18 października 2010
Piękno przyciąga.
Piękno tego miasta wyciągneło mnie na zlot.
A może chce przyciągnąć bo w to dopiero będzie.
Zlot w Pradze.
Zajebiście.
Ponoć piękne miasto o każdej porze roku i o każdej pogodzie.
No nic.
Jedziemy.
Ja, Adaś, Greg, Kemi, Michaś, Jasiu, Kaszub, Gołąb, Kajtek - trójmiasto.
Dodatkowo będzie Chany z Korkiem, Lokata z Jakimem, Andrzej Z. z kimś, Kuba Depa z Jamesem mają dotrzeć pociągiem i sie do kogoś podczepić.
Hardcore :D
Mamy zarezerwowany 5cio osobowy domek :D
Teraz mniej przyjemniej.
Przebijały mi przewody tak, że się jechać nie dało.
Kupiłem nowe. Tak jak i palec, kopułkę.
Założyłem i chuj.
Świeciły jak na wiejskiej dyskotece.
Reklamacja. Kable Sentecha suxxx.
Kupiłem Tesli - zajebioza, ale pękła cewka.
Znalazłem jakąś mega pordzewiałą, ale działa.
Nawet testdrajw był do Juli na Witawe po ciuchy.
Ale niestety zimno.
Kupiłem termostat. Wymieniam i jebł mi alu krucieć.
Idzie sie zajebać. Bo bez tego auto nie ruszy.
Dodatkowo koło tylne troszkę sie blokuje:/
Coś dziwnie sie dzieje, ale chce tam pojechać!!!
Ot co.
Musiałem sie otworzyć :D
A może chce przyciągnąć bo w to dopiero będzie.
Zlot w Pradze.
Zajebiście.
Ponoć piękne miasto o każdej porze roku i o każdej pogodzie.
No nic.
Jedziemy.
Ja, Adaś, Greg, Kemi, Michaś, Jasiu, Kaszub, Gołąb, Kajtek - trójmiasto.
Dodatkowo będzie Chany z Korkiem, Lokata z Jakimem, Andrzej Z. z kimś, Kuba Depa z Jamesem mają dotrzeć pociągiem i sie do kogoś podczepić.
Hardcore :D
Mamy zarezerwowany 5cio osobowy domek :D
Teraz mniej przyjemniej.
Przebijały mi przewody tak, że się jechać nie dało.
Kupiłem nowe. Tak jak i palec, kopułkę.
Założyłem i chuj.
Świeciły jak na wiejskiej dyskotece.
Reklamacja. Kable Sentecha suxxx.
Kupiłem Tesli - zajebioza, ale pękła cewka.
Znalazłem jakąś mega pordzewiałą, ale działa.
Nawet testdrajw był do Juli na Witawe po ciuchy.
Ale niestety zimno.
Kupiłem termostat. Wymieniam i jebł mi alu krucieć.
Idzie sie zajebać. Bo bez tego auto nie ruszy.
Dodatkowo koło tylne troszkę sie blokuje:/
Coś dziwnie sie dzieje, ale chce tam pojechać!!!
Ot co.
Musiałem sie otworzyć :D
piątek, 8 października 2010
Wstyd...
Dosłownie wstyd mi.
Wszystkie moje plany, które zaczynam wdrażać prędzej czy później idą się jebać, a dodatkowo moje lenistwo wzywa o pomstę do czegokolwiek/kogokolwiek.
Kasa była, urlop był.
Co się zmieniło technicznie na lepsze? Nic.
Na gorszę... wolę nie pisać.
Jedynie to dalej krążę tu i tam.
Byłem w Lucinie tzw Frydek Mistek, ale ani razu tam nie byliśmy :)

Zmieniła się organizacja. W tym roku Koro dodatkowo odwiedziła Ostrawę :)
Ogólnie bardzo pozytywny zlocik. Gruuuuby zlocik.
Poszło znów dużo km, zjedzone zostały pizze u Adika... niestety ostatnie.
Ciekawostką jest to, że autostradę zrobiliśmy w 38 minut ;O
Rozrusznik znów się zdupił :(
Kable WN przerywają troszkę :(
Ale 21 lecimy do Pragi! Tak czeskiej Pragi! i nie ma chuja we wsi :)
Wszystkie moje plany, które zaczynam wdrażać prędzej czy później idą się jebać, a dodatkowo moje lenistwo wzywa o pomstę do czegokolwiek/kogokolwiek.
Kasa była, urlop był.
Co się zmieniło technicznie na lepsze? Nic.
Na gorszę... wolę nie pisać.
Jedynie to dalej krążę tu i tam.
Byłem w Lucinie tzw Frydek Mistek, ale ani razu tam nie byliśmy :)
Zmieniła się organizacja. W tym roku Koro dodatkowo odwiedziła Ostrawę :)
Ogólnie bardzo pozytywny zlocik. Gruuuuby zlocik.
Poszło znów dużo km, zjedzone zostały pizze u Adika... niestety ostatnie.
Ciekawostką jest to, że autostradę zrobiliśmy w 38 minut ;O
Rozrusznik znów się zdupił :(
Kable WN przerywają troszkę :(
Ale 21 lecimy do Pragi! Tak czeskiej Pragi! i nie ma chuja we wsi :)
Masakrah...
Nic się nie dzieje.
Ani u Koro - silnik, ani tu - cokolwiek ( no może jakieś niezauważalne zmiany w postaci jakiś części czy śrubek... ).
Miało być znów zajebiście, a wyszło jak zawsze.
Niestety.
Tak to chyba jest u mnie, że nic nie umiem skończyć.
Ale zbieram się w sobie by to wszystko zmienić.
Z biegiem czasu żałuje pewnej obietnicy. Nie chce jej złamać bo nie tego ktoś mnie uczył... tylko co to za nauka skoro ktoś postępuje wbrew niej.
Chce jechać do Pragi na zlot.
Będzie tam ktoś, kto ma kupę części.
Mam nadzieje, że będzie. Myślałem, że będzie w Lucinie, ale niestety wróciłem z pustymi rękoma. A chciałem by już stała sobie swobodnie na kołach.
Odnośnie stania na kołach. JaJer jeszcze mi nie oddał zwrotnic...
Przegięcie pały.
Ani u Koro - silnik, ani tu - cokolwiek ( no może jakieś niezauważalne zmiany w postaci jakiś części czy śrubek... ).
Miało być znów zajebiście, a wyszło jak zawsze.
Niestety.
Tak to chyba jest u mnie, że nic nie umiem skończyć.
Ale zbieram się w sobie by to wszystko zmienić.
Z biegiem czasu żałuje pewnej obietnicy. Nie chce jej złamać bo nie tego ktoś mnie uczył... tylko co to za nauka skoro ktoś postępuje wbrew niej.
Chce jechać do Pragi na zlot.
Będzie tam ktoś, kto ma kupę części.
Mam nadzieje, że będzie. Myślałem, że będzie w Lucinie, ale niestety wróciłem z pustymi rękoma. A chciałem by już stała sobie swobodnie na kołach.
Odnośnie stania na kołach. JaJer jeszcze mi nie oddał zwrotnic...
Przegięcie pały.
piątek, 30 lipca 2010
ojoj.
Ale zamuliłem, a tyle się działo :)
Silesia Fest vol.2
2-4 lipiec 2010 :)
Dojechaliśmy w składzie ja, X, Kemi bez problemów w sumie :) Jedynie jeden klocek hamulcowy się skończył ;), ale dzięki pomocy Adika i Bolka udało się ową część załatwić, a przy pomocy Łukasza i duchowej pomocy Agnieszki ;) ową część wymienić i nasmarować tu i tam :)
Droga powrotna również spoko, bez problemów :) Odwiedziliśmy Koniec Świata i sru do domku :)
Cadca...
16-18 lipiec 2010
Hard. Samotny trip na Słowacje :)
Impreza pierwsza klasa. Koro oczywiście znów bezproblemowo :) Bo po co się psuć :)?
Naprawdę zajekurwabisty zlot :)
Dzięki niemu zrozumiałem jak niewiele sensu mają polskie zloty ;)
Wracając, tuż za Zgierzem, rozmawiając przez telefon z Wnuqkiem, który mnie obtrąbił, dodając gazu bo już poza zabudowanym, nagle jebut :)
Otworzyła się maska :(
Zawinęła się na dach, rozdupczyła podpórkę i pogięła stelaż :(
No nic, buba, Dostała z buta i w stelaż kilka razy młotkiem i tak już pojechała dalej :)
Śladu niet ;)
8,5h od Cieszyna do Gdyni :)
Choczewo
23-25 lipiec 2010
Nasz zlocik :)
Koro oczywiście bez problemów :)
No problemem można nazwać zabranie dowodu przez panie policjantki :)
Na szczęście obyło się bez pkt i kasiorki ;)
Miło było spotkać tyle Trabantów z Trójmiasta.
Nie pamiętam kiedy tyle widziała tych autek :)
Ogólnie to po chuju się troszkę dzieje.
Mam jedynie kasę na części, a nie mam kasy na wymianę i podróż więc swap poczeka niestety. A miało być tak pięknie.
Zawsze coś musi się kurwa zesrać :(
Urlopu też jeszcze nie było.
Priorytet - przegląd. Niestety.
Potem może Koro zawita w Ostródzie na Reggae Festiwalu :)
Ogólnie to właśnie polazłem do Koro bo ma jakieś problemy z odpalaniem.
Nie wiem czemu.
Nowe świece, przewody ok.. może zapłon?
Na pych pali na dotyk, ale z rozrusznika ni cholery:/
Oczyściłem i nasmarowałem klemy, mocowania do rozruchu i skrzyni i nic. Zero zmian.
Dodatkowo masakra jest to jak zalało mi auto w środku podczas deszczu :/
Wyciągnąłem dywanik i lała się z niego woda:/
Jeszcze gorsze to, że przez moje dziury w podłodze zobaczyłem, że w jaskółce jest od zajebania wody ://///
Ogólnie masakra. Trochę się już podłamuje jej stanem :(
A najgorsze, że muszę spłacać kredyt i nie stać mnie jeszcze na spawanie :(
Chuj, jak nie urok to sraczka.
Silesia Fest vol.2
2-4 lipiec 2010 :)
Dojechaliśmy w składzie ja, X, Kemi bez problemów w sumie :) Jedynie jeden klocek hamulcowy się skończył ;), ale dzięki pomocy Adika i Bolka udało się ową część załatwić, a przy pomocy Łukasza i duchowej pomocy Agnieszki ;) ową część wymienić i nasmarować tu i tam :)
Droga powrotna również spoko, bez problemów :) Odwiedziliśmy Koniec Świata i sru do domku :)
Cadca...
16-18 lipiec 2010
Hard. Samotny trip na Słowacje :)
Impreza pierwsza klasa. Koro oczywiście znów bezproblemowo :) Bo po co się psuć :)?
Naprawdę zajekurwabisty zlot :)
Dzięki niemu zrozumiałem jak niewiele sensu mają polskie zloty ;)
Wracając, tuż za Zgierzem, rozmawiając przez telefon z Wnuqkiem, który mnie obtrąbił, dodając gazu bo już poza zabudowanym, nagle jebut :)
Otworzyła się maska :(
Zawinęła się na dach, rozdupczyła podpórkę i pogięła stelaż :(
No nic, buba, Dostała z buta i w stelaż kilka razy młotkiem i tak już pojechała dalej :)
Śladu niet ;)
8,5h od Cieszyna do Gdyni :)
Choczewo
23-25 lipiec 2010
Nasz zlocik :)
Koro oczywiście bez problemów :)
No problemem można nazwać zabranie dowodu przez panie policjantki :)
Na szczęście obyło się bez pkt i kasiorki ;)
Miło było spotkać tyle Trabantów z Trójmiasta.
Nie pamiętam kiedy tyle widziała tych autek :)
Ogólnie to po chuju się troszkę dzieje.
Mam jedynie kasę na części, a nie mam kasy na wymianę i podróż więc swap poczeka niestety. A miało być tak pięknie.
Zawsze coś musi się kurwa zesrać :(
Urlopu też jeszcze nie było.
Priorytet - przegląd. Niestety.
Potem może Koro zawita w Ostródzie na Reggae Festiwalu :)
Ogólnie to właśnie polazłem do Koro bo ma jakieś problemy z odpalaniem.
Nie wiem czemu.
Nowe świece, przewody ok.. może zapłon?
Na pych pali na dotyk, ale z rozrusznika ni cholery:/
Oczyściłem i nasmarowałem klemy, mocowania do rozruchu i skrzyni i nic. Zero zmian.
Dodatkowo masakra jest to jak zalało mi auto w środku podczas deszczu :/
Wyciągnąłem dywanik i lała się z niego woda:/
Jeszcze gorsze to, że przez moje dziury w podłodze zobaczyłem, że w jaskółce jest od zajebania wody ://///
Ogólnie masakra. Trochę się już podłamuje jej stanem :(
A najgorsze, że muszę spłacać kredyt i nie stać mnie jeszcze na spawanie :(
Chuj, jak nie urok to sraczka.
środa, 16 czerwca 2010
Znów nie tak.
Ogólnie dzieję się coś.
Znów wychodzą braki i burdel jaki zrobiłem na początku remontu.
Wypiaskowane jest kilka rzeczy, kilka innych czeka na wypiaskowanie.
Wybierane są już rzeczy do montażu, czyszczenia, malowania, ocynku.
Kupiłem PassionRed 602 Volvo w sprayu do małych poprawek.
Nigdzie nie mogę kupić białej farby jaką jest wymalowana Nelka.
Zakupiłem kilka nowych rzeczy, kilka innych dojdzie niebawem.
Ogólnie nie poszło tak jak miało pójść :(
Dodatkowo trwają prace przygotowawcze do swapa Koro na 1.6 mpi i skrzynia 5. Dlatego też zwolniło to prace przy Nelce.
To w sumie na tyle.
Jak będzie jakiś progres to napiszę :)
Znów wychodzą braki i burdel jaki zrobiłem na początku remontu.
Wypiaskowane jest kilka rzeczy, kilka innych czeka na wypiaskowanie.
Wybierane są już rzeczy do montażu, czyszczenia, malowania, ocynku.
Kupiłem PassionRed 602 Volvo w sprayu do małych poprawek.
Nigdzie nie mogę kupić białej farby jaką jest wymalowana Nelka.
Zakupiłem kilka nowych rzeczy, kilka innych dojdzie niebawem.
Ogólnie nie poszło tak jak miało pójść :(
Dodatkowo trwają prace przygotowawcze do swapa Koro na 1.6 mpi i skrzynia 5. Dlatego też zwolniło to prace przy Nelce.
To w sumie na tyle.
Jak będzie jakiś progres to napiszę :)
czwartek, 10 czerwca 2010
Serduszko.
Od Artura vel Arczera zakupiłem ( na razie słownie ) silniczek od Skody 1.6 z 1997r. Przebieg około 100kkm. Dodatkowo skrzynia piąteczka.
Jedynie czego brakuje to zdrowego wózka.
Dodatkowo chcę wstawić serwo. Na razie na standardowych hamulcach, ale potem one się zmienią jak i troszkę zawieszenie się obniży :)
To na tyle ;)
Chciałem się pochwalić :)
Mam nadzieję, że blacha to wytrzyma :)
Czas na wykonanie operacji - urlop :)
Jedynie czego brakuje to zdrowego wózka.
Dodatkowo chcę wstawić serwo. Na razie na standardowych hamulcach, ale potem one się zmienią jak i troszkę zawieszenie się obniży :)
To na tyle ;)
Chciałem się pochwalić :)
Mam nadzieję, że blacha to wytrzyma :)
Czas na wykonanie operacji - urlop :)
poniedziałek, 7 czerwca 2010
Powrócifszy wersja longer ;)
Jesteśmy.
22h w drodze powrotnej.
Ale pokolei :)
Ruszyłem z Adasiem. Potem Majka, Mełno.
Awaria świateł. Chuj wie ocb, ale coś nie świecą i zamaist zwykłych są długie, a zwykłych nie ma. Zamiana kabelków i lecimy.
Pada w cholere, leję sie wszędzie woda niestety, światła świecą, ale ich w sumie nie ma. Decyzja taka, że stacja i bawimy się instalacją. Kupiłem nowe h4, bezpieczniki i zabawa w czyszczenie styków i takie tam. I zadziałało. Dalej do Pińczowa po drodze kimając 30 minut. Pińczów. Chaby razem z nami leci. I tak lecimy lecimy, nic się nie dzieje, Słowacja, Presov, Kosice, kantor, dalej ekipa z rejestracją na Ry :) I tak wlecieliśmy na zlot. A w zasadzie dzień przed :)
Ogólnie hard. Nic nie było widać, że cokowliek będzie się działo.
Ale dzień później okazało się, że się dzieje i się działo :)
Węgrzy zajebisci ludzie :)
I tak minął zlot. Droga powrotna troszkę dłuższa z powodów powodziowych, ale widoki jakie byy na trasie wynagradzają wszytsko. Szkoda, że jebana zakopianka tak śmierdzi w chuj i nie ma widoków i jedzie się wolniej niż się pełza się. Z Nowego Targu do Krakowa ponad 4h!!!! Gówno!
I tak lecieliśmy. Adaś kilka razy usiadł za mnie za wiosłem, bo już nie dawałem rady :(
Ale dotarliśmy szczęśliwie do domu, po drodze zostawiając Majkę :)
Ogólnie ZAAAAAAAAAAAJEBIOZA!!! pomimo jednej smutnej historii:(
22h w drodze powrotnej.
Ale pokolei :)
Ruszyłem z Adasiem. Potem Majka, Mełno.
Awaria świateł. Chuj wie ocb, ale coś nie świecą i zamaist zwykłych są długie, a zwykłych nie ma. Zamiana kabelków i lecimy.
Pada w cholere, leję sie wszędzie woda niestety, światła świecą, ale ich w sumie nie ma. Decyzja taka, że stacja i bawimy się instalacją. Kupiłem nowe h4, bezpieczniki i zabawa w czyszczenie styków i takie tam. I zadziałało. Dalej do Pińczowa po drodze kimając 30 minut. Pińczów. Chaby razem z nami leci. I tak lecimy lecimy, nic się nie dzieje, Słowacja, Presov, Kosice, kantor, dalej ekipa z rejestracją na Ry :) I tak wlecieliśmy na zlot. A w zasadzie dzień przed :)
Ogólnie hard. Nic nie było widać, że cokowliek będzie się działo.
Ale dzień później okazało się, że się dzieje i się działo :)
Węgrzy zajebisci ludzie :)
I tak minął zlot. Droga powrotna troszkę dłuższa z powodów powodziowych, ale widoki jakie byy na trasie wynagradzają wszytsko. Szkoda, że jebana zakopianka tak śmierdzi w chuj i nie ma widoków i jedzie się wolniej niż się pełza się. Z Nowego Targu do Krakowa ponad 4h!!!! Gówno!
I tak lecieliśmy. Adaś kilka razy usiadł za mnie za wiosłem, bo już nie dawałem rady :(
Ale dotarliśmy szczęśliwie do domu, po drodze zostawiając Majkę :)
Ogólnie ZAAAAAAAAAAAJEBIOZA!!! pomimo jednej smutnej historii:(
środa, 2 czerwca 2010
I. Kazincbarcikai Trabant Talákozó.
Trzymajcie kciuki :)
Właśnie wyruszamy.
Gdynia > Pińczów > Presov > Miskolc > Kazincbarcikai > Gdynia :)
Jak dobrze pójdzie nie przekroczymy 2kkm :)
Ze zdjęciami może być lipa.
Biorę analoga :)
Właśnie wyruszamy.
Gdynia > Pińczów > Presov > Miskolc > Kazincbarcikai > Gdynia :)
Jak dobrze pójdzie nie przekroczymy 2kkm :)
Ze zdjęciami może być lipa.
Biorę analoga :)
czwartek, 27 maja 2010
Teile.
Lary ( dzięki!! ) dał mi cynk o trampku na szrocie :)
Pojechałem, zobaczyłem i zdobyłem:)

W sumie szkoda było go tak szabrować. Ładny, zdrowy był :( Po liczniku 50tysięcy :(
Najbardziej of koz zależało mi na desce, ale ogólnie wszystko ładne :)

Deska całkiem ok :)
Troszkę brudna, ale stolarka cała, mocowania są :)
Wszystko można zobaczyć tutaj :)
Ogólnie spoko :)
Pojechałem, zobaczyłem i zdobyłem:)
W sumie szkoda było go tak szabrować. Ładny, zdrowy był :( Po liczniku 50tysięcy :(
Najbardziej of koz zależało mi na desce, ale ogólnie wszystko ładne :)
Deska całkiem ok :)
Troszkę brudna, ale stolarka cała, mocowania są :)
Wszystko można zobaczyć tutaj :)
Ogólnie spoko :)
poniedziałek, 24 maja 2010
i po socjalistycznych.
j/w
I Zjazd Pojazdów Socjalistycznych :)
Lęsnice/Lębork :)
Niestety nie udało się wygrać konkursu na najbardziej zardzewiały wóz:(
a może i dobrze, że większe parchy jeżdżą niż Koro :)
Ogólnie sympatycznie, piękna pogoda, dobre piwko, dobre kiełbaski, fajni ludzie i w ogóle :)
DDRowskie auta zdominowały imprezę :)
Kilka Wartburgów, więcej Trabantów i Barkas b-1001 aka 1.3 :)
Pozytywnie :)
Kolejna naklejka, kolejny level respektu :D
I Zjazd Pojazdów Socjalistycznych :)
Lęsnice/Lębork :)
Niestety nie udało się wygrać konkursu na najbardziej zardzewiały wóz:(
a może i dobrze, że większe parchy jeżdżą niż Koro :)
Ogólnie sympatycznie, piękna pogoda, dobre piwko, dobre kiełbaski, fajni ludzie i w ogóle :)
DDRowskie auta zdominowały imprezę :)
Kilka Wartburgów, więcej Trabantów i Barkas b-1001 aka 1.3 :)
Pozytywnie :)
Kolejna naklejka, kolejny level respektu :D
środa, 19 maja 2010
niedziela, 16 maja 2010
Powróciwszy
GA-GS-ZK-Świnoujście-Anklam-Kołbaskowo-ZS-ZK-GS-GA
I poszło 860 czy 760 kilometrów :)
Dużo wilgoci :)
No i tłumik się naderwał :)
Spalanie 6l :)
Pięknie :)
Na miejscu łącznie:
PL: dwa cfaje, i osiem polówek ( niektóre już nie 1.1 :P ) i 3 keki :)
DE: nie wiem :P dużo tego :)
Foty robione przez Adasia :)
No to za tydzień Socjal, a za trzy tygodnie Węgry :)
Mam nadzieję.
A w między czasie sentymentalna podróż J.J.'a :)

Dozoba :)
czwartek, 13 maja 2010
odliczanie...
zostało 8,5h.
ruszam ja z Koro, Adaś z Masłem i Kemi z Leszkiem.
Gdzieś pod granicą zgarniamy Chanego w jego Czerwonej :)
Ogólnie autko ładnie odświeżyłem.
Niestety nie dałem rady wyszorować dachu tak jak chciałem.
Anklam.
Pierwszy raz tam będę.
Trasa nie skomplikowana ( mapa na google ).
Lecimy wzdłuż wybrzeża i granice przekraczamy w Świnoujściu.
50 km dalej jesteśmy na zlocie i rozpoczynamy k20 :)
Szkoda, że sam jadę.
Szkoda kilka zbędnych słów.
Alę będzie zajebiście :)
Czwarty zlocik :)
Aha.
Fotki niestety nie zrobiłem :(
Nie mam aparatu :(
ruszam ja z Koro, Adaś z Masłem i Kemi z Leszkiem.
Gdzieś pod granicą zgarniamy Chanego w jego Czerwonej :)
Ogólnie autko ładnie odświeżyłem.
Niestety nie dałem rady wyszorować dachu tak jak chciałem.
Anklam.
Pierwszy raz tam będę.
Trasa nie skomplikowana ( mapa na google ).
Lecimy wzdłuż wybrzeża i granice przekraczamy w Świnoujściu.
50 km dalej jesteśmy na zlocie i rozpoczynamy k20 :)
Szkoda, że sam jadę.
Szkoda kilka zbędnych słów.
Alę będzie zajebiście :)
Czwarty zlocik :)
Aha.
Fotki niestety nie zrobiłem :(
Nie mam aparatu :(
środa, 12 maja 2010
Anklam szykować się! Auto już niemal gotowe :)
Elektryka ogarnięta.
Olej do skrzyni wlany.
Olej do silnika dolany.
Płyn hamulcowy dolany.
Dywaniki wyprane.
Całe auto odkurzone. Łącznie z bagażnikiem!
Wywaliłem masę zbędnych pierdół z bagażnika.
Doczyściłem oświetlenie rejestracji tylnej.
Usunąłem ( mam nadzieję ) usterkę oświetlenia tylnego po stronie kierowcy.
Gazety pod dywanikami:)
Poducha pod skrzynią przykręcona.
Poducha pod silnikiem dokręcona.
Wybierak dokręcony.
Dziś myję autko.
Zewnątrz, w środku, szyby i postaram się doczyścić dach :)
Później może cyknę jakieś foto pamiątkowe :D
Na Anklam ruszamy jutro albo w piątek z samego rana.
Trzy Trabanty, troje ludzi.
Może zgarniemy Chanego po drodze. Zobaczymy :)
DDR
Olej do skrzyni wlany.
Olej do silnika dolany.
Płyn hamulcowy dolany.
Dywaniki wyprane.
Całe auto odkurzone. Łącznie z bagażnikiem!
Wywaliłem masę zbędnych pierdół z bagażnika.
Doczyściłem oświetlenie rejestracji tylnej.
Usunąłem ( mam nadzieję ) usterkę oświetlenia tylnego po stronie kierowcy.
Gazety pod dywanikami:)
Poducha pod skrzynią przykręcona.
Poducha pod silnikiem dokręcona.
Wybierak dokręcony.
Dziś myję autko.
Zewnątrz, w środku, szyby i postaram się doczyścić dach :)
Później może cyknę jakieś foto pamiątkowe :D
Na Anklam ruszamy jutro albo w piątek z samego rana.
Trzy Trabanty, troje ludzi.
Może zgarniemy Chanego po drodze. Zobaczymy :)
DDR
wtorek, 11 maja 2010
Przygotowania zlotowe.
Tak w ogóle trwają przygotowania zlotowe :)
Zmieniłem guzik do którego dodałem przekaźnik.
Poprawiam trochę instalacje elektryczną, bo hardcore.
Wyprałem przedni dywanik z płynu hamulcowego.
Wykręcona i pospawana została poduszka pod skrzynią, która składała się z trzech części, gdzie jednej nie było ;/
Przed Węgrami trzeba zmienić olej i zrobić przegląd.
Po owym zlocie Koro najprawdopodobniej zakończy zlotowanie.
Czas pokażę. Bo na Silesie to bym jeszcze pojechał :)
A teraz Anklam i może Socjalistyczne.
Zobaczymy :)
Zmieniłem guzik do którego dodałem przekaźnik.
Poprawiam trochę instalacje elektryczną, bo hardcore.
Wyprałem przedni dywanik z płynu hamulcowego.
Wykręcona i pospawana została poduszka pod skrzynią, która składała się z trzech części, gdzie jednej nie było ;/
Przed Węgrami trzeba zmienić olej i zrobić przegląd.
Po owym zlocie Koro najprawdopodobniej zakończy zlotowanie.
Czas pokażę. Bo na Silesie to bym jeszcze pojechał :)
A teraz Anklam i może Socjalistyczne.
Zobaczymy :)
wtorek, 4 maja 2010
Po 'pierwszej w tym roku majówce' ;D
I było.
I byli.
I zajebiście.
Trochę obszerniej :)
Korozji kończy się kompresja :P
Lubi beduinów :)
Była w Wiśniowej Górze na zlocie Wartburgów organizowanym przez Kruchego.
Potem poleciała do Poznania na szóstą edycję Pyrkomanii organizowaną przez WLKPCT.
Dalej odwiedziła Paryż :)
I zwiedziła Kaszuby znów.
Ogólnie poszło prawie 1200km.
Osiąga prędkości prawie 150km/h według GPSa.
Niestety dalej jest coś nie tak z hamulcami :(
No i ogrzewania nie ma, bo termostat został wyjęty, bo był zepsuty i się grzała i nie ma klaksonu, bo nie i już :) Bo nie działa :P
Przed Anklam trzeba:
- wymienić filtr+olej
- zobaczyć luzy na kołach
- dolać hamulcowy
- odkurzyć
- pomyśleć o zakupie opon letnich
- wymienić wycieraczki
Pojawiła się też myśl ruszyć na Węgry.
Początek czerwca.
Zobaczymy :)
I byli.
I zajebiście.
Trochę obszerniej :)
Korozji kończy się kompresja :P
Lubi beduinów :)
Była w Wiśniowej Górze na zlocie Wartburgów organizowanym przez Kruchego.
Potem poleciała do Poznania na szóstą edycję Pyrkomanii organizowaną przez WLKPCT.
Dalej odwiedziła Paryż :)
I zwiedziła Kaszuby znów.
Ogólnie poszło prawie 1200km.
Osiąga prędkości prawie 150km/h według GPSa.
Niestety dalej jest coś nie tak z hamulcami :(
No i ogrzewania nie ma, bo termostat został wyjęty, bo był zepsuty i się grzała i nie ma klaksonu, bo nie i już :) Bo nie działa :P
Przed Anklam trzeba:
- wymienić filtr+olej
- zobaczyć luzy na kołach
- dolać hamulcowy
- odkurzyć
- pomyśleć o zakupie opon letnich
- wymienić wycieraczki
Pojawiła się też myśl ruszyć na Węgry.
Początek czerwca.
Zobaczymy :)
czwartek, 29 kwietnia 2010
Majowo.
Wczoraj sprawdziłem termostat. Wyjąłem go po prostu.
Skręcając ukręciłem śrubę, ale jakimś fartem dało się wykręcić końcówkę.
Koro już w sumie gotowa na zlot.
Wyczyszczona pastą i nabrała trochę blasku :)
Udało się zdobyć wahacz. Tu podziękowania dla Roberta :)
Dziś lecimy do Kruche na zlot.
WartburgRadikalzDeluxe.
Potem plan na jedną noc do Poznania na Pyrkomanię.
Zobaczymy.
DDR
Skręcając ukręciłem śrubę, ale jakimś fartem dało się wykręcić końcówkę.
Koro już w sumie gotowa na zlot.
Wyczyszczona pastą i nabrała trochę blasku :)
Udało się zdobyć wahacz. Tu podziękowania dla Roberta :)
Dziś lecimy do Kruche na zlot.
WartburgRadikalzDeluxe.
Potem plan na jedną noc do Poznania na Pyrkomanię.
Zobaczymy.
DDR
Majowo.
Już się czuję weekend majowy.
Nic nie zrobiłem w zasadzie przy aucie.
Kupiłem jedynie spray woskowy boll'a, oraz odebrałem od Buzi kilka gratów po piasku.
Teraz czekamy na kasę i lecimy z ocynkiem :)
Dziś ruszam Koro na majówkę do Łodzi i Poznania, więc nic niestety nie zrobię.
DDR
Nic nie zrobiłem w zasadzie przy aucie.
Kupiłem jedynie spray woskowy boll'a, oraz odebrałem od Buzi kilka gratów po piasku.
Teraz czekamy na kasę i lecimy z ocynkiem :)
Dziś ruszam Koro na majówkę do Łodzi i Poznania, więc nic niestety nie zrobię.
DDR
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Elektrycznie - cd.
Dziś było elektrycznie.
Zamontowałem skrzynkę bezpieczników. Co prawda nowszego typu, ale zmienię przy najbliższej okazji :)
Dwie kostki, które idą obok skrzynki też przykręcone, gniazdko prądowe i lampka środka też zamontowana.
Problemem były wkręty, które w katalogu widnieją jako śruby :/
No, ale się udało po konsultacjach ze Zbyszkiem i wykręceniem wkrętu z Koro. Znalezione w otchłaniach śmieci, wyczyszczone i wkręcone.
Elementy plastikowe trzeba było ładnie przelecieć papierkiem i potraktować pastą polerską bo zmęczone życiem były.
Dorwałem też przelotkę na stronę pasażera. Stara okazała się w całkiem dobrym stanie.
Zamontowane zostały również tylne zawiasy i zawiasy od strony kierowcy.
Przymiarka z uszczelką bagażnika była. Ciężka sprawa to wcisnąć :/ ale ramy dade, ale najpierw boll tam poleci :)
Ogólnie tak jakoś wszystko po trochu leci.
Widzę ogólny rozpierdol z częściami. Nie podoba mi się to, ale jakoś ciułam.
Nauka na rozbiórkę Koro jest zajebista! No, ale człowiek na błędach się uczy :)
Jutro też coś posmarkam trochę :)
Zamontowałem skrzynkę bezpieczników. Co prawda nowszego typu, ale zmienię przy najbliższej okazji :)
Dwie kostki, które idą obok skrzynki też przykręcone, gniazdko prądowe i lampka środka też zamontowana.
Problemem były wkręty, które w katalogu widnieją jako śruby :/
No, ale się udało po konsultacjach ze Zbyszkiem i wykręceniem wkrętu z Koro. Znalezione w otchłaniach śmieci, wyczyszczone i wkręcone.
Elementy plastikowe trzeba było ładnie przelecieć papierkiem i potraktować pastą polerską bo zmęczone życiem były.
Dorwałem też przelotkę na stronę pasażera. Stara okazała się w całkiem dobrym stanie.
Zamontowane zostały również tylne zawiasy i zawiasy od strony kierowcy.
Przymiarka z uszczelką bagażnika była. Ciężka sprawa to wcisnąć :/ ale ramy dade, ale najpierw boll tam poleci :)
Ogólnie tak jakoś wszystko po trochu leci.
Widzę ogólny rozpierdol z częściami. Nie podoba mi się to, ale jakoś ciułam.
Nauka na rozbiórkę Koro jest zajebista! No, ale człowiek na błędach się uczy :)
Jutro też coś posmarkam trochę :)
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Kaszubowo.
Kaszubowo.
Weekend w Sulęczynie w Muchomorku na Grzybowej :D
Wesoło :)
Ogólnie taka mała 'objazdówka kaszubowa' się zrobiła :)
Gdynia-Gdańsk-Żukowo-Kartuzy-Sulęczyno-Szymbark-Wieżyca-Żukowo-Gdańsk-Sopot-Gdynia
Ogólnie spoko.
Zajebiście w sumie :P
Jedynie co mnie martwi to fakt, że Koro się trochę grzeję bardziej, wentylator się nie włącza i nie wiem czemu tak:/
Czyżby termostat?
Sprawdzę to na dniach wyciągając go całkowicie.
Zastanawia mnie też takie coś, czy przypadkiem nie ma to związku ze zmianą popmpy wody, która wymieniła się na tripie do Czech.
Łożyska mi z tyły szumią :/
Hamulców nie mam :(
Pilnie kupię tylny lewy wahacz w spoko cenie!
Weekend w Sulęczynie w Muchomorku na Grzybowej :D
Wesoło :)
Ogólnie taka mała 'objazdówka kaszubowa' się zrobiła :)
Gdynia-Gdańsk-Żukowo-Kartuzy-Sulęczyno-Szymbark-Wieżyca-Żukowo-Gdańsk-Sopot-Gdynia
Ogólnie spoko.
Zajebiście w sumie :P
Jedynie co mnie martwi to fakt, że Koro się trochę grzeję bardziej, wentylator się nie włącza i nie wiem czemu tak:/
Czyżby termostat?
Sprawdzę to na dniach wyciągając go całkowicie.
Zastanawia mnie też takie coś, czy przypadkiem nie ma to związku ze zmianą popmpy wody, która wymieniła się na tripie do Czech.
Łożyska mi z tyły szumią :/
Hamulców nie mam :(
Pilnie kupię tylny lewy wahacz w spoko cenie!
czwartek, 15 kwietnia 2010
czyste teile.
Kiedyś na urodziny dostałem od Tyca aka Kumaka podszybie, które wyczaiłem na allegro wraz z innymi gratami w okazyjnej cenie Kup Teraz.
Z Czech dzięki Grześkowi aka Bolkowi i fameie Trabilu w swoim kraju, okazyjnie kupiłem kompletny przedni pas.
2 tygodnie temu zawiozłem owe rzeczy wraz z innymi do n. Krzysiowi aka Buzi. Możliwości jakie ma w pracy spowodowały to, że dostałem je spowrotem wypiaskowane. Pięknie Buziak się do tego przyłożył. Tak jak do robienia n. :)
Dziękuję.
Teraz czekam na resztę gratów i lecimy do ocynku powiększyć kolekcje srebrnych gratów :)
Z Czech dzięki Grześkowi aka Bolkowi i fameie Trabilu w swoim kraju, okazyjnie kupiłem kompletny przedni pas.
2 tygodnie temu zawiozłem owe rzeczy wraz z innymi do n. Krzysiowi aka Buzi. Możliwości jakie ma w pracy spowodowały to, że dostałem je spowrotem wypiaskowane. Pięknie Buziak się do tego przyłożył. Tak jak do robienia n. :)
Dziękuję.
Teraz czekam na resztę gratów i lecimy do ocynku powiększyć kolekcje srebrnych gratów :)
Minął dzień.
Niewiele czasu było, ale coś się udało zrobić.
Na początek poszły zdjęcia tego co zrobiłem dzień wcześniej.
Potem zacząłem wrzucać wiązkę elektryczną do auta. Okazało się, że jedna przelotka, którą mam jest o 1,5cm za duża!!! Najgorsze, że nie mogę znaleźć nigdzie 2cm przeloty :/




Przykręciłem dwa zawiasy, wcześniej wysmarowując je pożądnie smarem.

Ogólnie to wybierałem powoli części do składania.
Głowice silnika, skrzynie i maglownice najprawdopodobniej oddam do szkiełkowania.
Niedługo przyjadą rzeczy z piaskowania, które mnie lekko chamują. Wczoraj odebrałem podszybie i przedni pas, ale to nie do n. tylko Koro :) Potem tylko ocynk, niektóre malowane i jedziemy dalej.
Coraz mniej podoba mi się komora w aucie. Za dużo gumy:(
Weekend zapowiada się wypadowo i niestety nic nie zrobię :(
na dowidzenia.
widok ogólny.

DDR
Niewiele czasu było, ale coś się udało zrobić.
Na początek poszły zdjęcia tego co zrobiłem dzień wcześniej.
Potem zacząłem wrzucać wiązkę elektryczną do auta. Okazało się, że jedna przelotka, którą mam jest o 1,5cm za duża!!! Najgorsze, że nie mogę znaleźć nigdzie 2cm przeloty :/
Przykręciłem dwa zawiasy, wcześniej wysmarowując je pożądnie smarem.
Ogólnie to wybierałem powoli części do składania.
Głowice silnika, skrzynie i maglownice najprawdopodobniej oddam do szkiełkowania.
Niedługo przyjadą rzeczy z piaskowania, które mnie lekko chamują. Wczoraj odebrałem podszybie i przedni pas, ale to nie do n. tylko Koro :) Potem tylko ocynk, niektóre malowane i jedziemy dalej.
Coraz mniej podoba mi się komora w aucie. Za dużo gumy:(
Weekend zapowiada się wypadowo i niestety nic nie zrobię :(
na dowidzenia.
widok ogólny.
DDR
środa, 14 kwietnia 2010
Start bloga.
Zawsze chciałem zrobić stronę Korozji aka Sońki.
Ale jakoś nie szło :(
Mam opisane TrabiTripy i wiele innych rzeczy.
Może zmobilizuje mnie to troszkę :) i poumieszczam wszystko co było, jest i będzie.
DDR
J.
Ale jakoś nie szło :(
Mam opisane TrabiTripy i wiele innych rzeczy.
Może zmobilizuje mnie to troszkę :) i poumieszczam wszystko co było, jest i będzie.
DDR
J.
Potroszeczku.
Tylna wiązka już w aucie. Przednia lewa prawie :)
Muszę sobie przypomnieć jak to dokładnie szło :P ale jakoś spoko idzie.
Minusem jest to, że auto jest zakurzone całe, a w miejscu gdzie stoi nie ma opcji za bardzo by je umyć :(
Wahacze tylne zalane do pełna.
Noxudol wylewał się tylko czterema miejscami :) Teraz ładnie sobie schną :)


Silnik umyty.
Od Kemi dostałem jakiś specyfik, który trochę zmarzł przez zimę, ale jakoś podczyścił wszystko. Cylindry mają srebrny kolor w większości miejscach :)
Profilaktycznie dolałem dziś trochę mixolu w cylindry i oczywiście musiałem rozlać mixol po świeżo umytej głowicy :/



Dodatkowo z boku pojawiły się strony.
Będą to jakieś stałe informacje, no może poza działem szukam, w którym będę umieszczał rzeczy, których poszukuję :)
UWAGA
Poszukiwana jest skrzynka bezpieczników starego typu.
Muszę sobie przypomnieć jak to dokładnie szło :P ale jakoś spoko idzie.
Minusem jest to, że auto jest zakurzone całe, a w miejscu gdzie stoi nie ma opcji za bardzo by je umyć :(
Wahacze tylne zalane do pełna.
Noxudol wylewał się tylko czterema miejscami :) Teraz ładnie sobie schną :)
Silnik umyty.
Od Kemi dostałem jakiś specyfik, który trochę zmarzł przez zimę, ale jakoś podczyścił wszystko. Cylindry mają srebrny kolor w większości miejscach :)
Profilaktycznie dolałem dziś trochę mixolu w cylindry i oczywiście musiałem rozlać mixol po świeżo umytej głowicy :/
Dodatkowo z boku pojawiły się strony.
Będą to jakieś stałe informacje, no może poza działem szukam, w którym będę umieszczał rzeczy, których poszukuję :)
UWAGA
Poszukiwana jest skrzynka bezpieczników starego typu.
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Paczuszka.
Dziś przyszła do mnie paczuszka z Łodzi od Dobrzyna, który wcześniej dostał paczuszkę z Niemcowni.
Ogólnie graty, pierdoły w http://trabantwelt.de.
Ogólnie też chujstwo trochę. Rzeczy, które przyszły, a na których mi najbardziej zależało, są inne niż przedstawiane na obrazkach na ich stronie.
Kurwa.
Nity takie jak w Polsce, zwykłe jebane stalówki! Tylko cztery razy droższe!!

Nakrętki na szpilki, ocynkowane (chyba) na srebrno, bez połysku. A na stronie? Pieknie świecące złote! No by to chuj strzelił!

Poza tymi dwoma to chyba nie mam zastrzeżeń.
Ogólnie graty, pierdoły w http://trabantwelt.de.
Ogólnie też chujstwo trochę. Rzeczy, które przyszły, a na których mi najbardziej zależało, są inne niż przedstawiane na obrazkach na ich stronie.
Kurwa.
Nity takie jak w Polsce, zwykłe jebane stalówki! Tylko cztery razy droższe!!
Nakrętki na szpilki, ocynkowane (chyba) na srebrno, bez połysku. A na stronie? Pieknie świecące złote! No by to chuj strzelił!
Poza tymi dwoma to chyba nie mam zastrzeżeń.
niedziela, 11 kwietnia 2010
Niedziela.
Dziś niedziela.
Wczoraj był hardcore więc dziś lajtowo :)
Przykręciłem wózek :)
Między jaskułkę, a wózek poszedł smar.
Śruby dostarczone od Tyca aka Kumaka, smar pożyczony od sąsiada :)


Może po spocie coś dodam :)
Wczoraj był hardcore więc dziś lajtowo :)
Przykręciłem wózek :)
Między jaskułkę, a wózek poszedł smar.
Śruby dostarczone od Tyca aka Kumaka, smar pożyczony od sąsiada :)

Może po spocie coś dodam :)
piątek, 9 kwietnia 2010
Konserwacja vol.1 - zakończona.
Dziś poszły w ruch profile otwarte :)
Zakupiłem jakiś pistolet i wosk firmy 'boll'.
Ogólnie strasznie chujowy ten pistolet :/ ale jakoś dałem rade.
Dalej jestem cały w tym wosku, bo wężyk uciekł i psikło wszystko na mnie.
Właśnie się przebieram i ide zająć się główną wiązką instalacji elektrycznej, która jest kilka postów niżej, w wątku Elektrycznie.




I to by było na tyle dziś :)
A. Wózek przykręcę bez silnika, ale to chyba pisałem :)
Między wózek/jaskółkę powędrował 'un-lock 2000' firmy 'kerinte'.
Odporny na temperatury, wodę, sól itd smar :)
Zakupiłem jakiś pistolet i wosk firmy 'boll'.
Ogólnie strasznie chujowy ten pistolet :/ ale jakoś dałem rade.
Dalej jestem cały w tym wosku, bo wężyk uciekł i psikło wszystko na mnie.
Właśnie się przebieram i ide zająć się główną wiązką instalacji elektrycznej, która jest kilka postów niżej, w wątku Elektrycznie.



I to by było na tyle dziś :)
A. Wózek przykręcę bez silnika, ale to chyba pisałem :)
Między wózek/jaskółkę powędrował 'un-lock 2000' firmy 'kerinte'.
Odporny na temperatury, wodę, sól itd smar :)
czwartek, 8 kwietnia 2010
Układ napędowy.
Dziś dzień lajtowy.
W oparach oranżady aka oleju opałowego, promieni słonecznych czyściłem sobie silniczek.
Uwalony masakrycznie. Czyściłem pięknie szczoteczką do zębów :)
Pod warstwą syfu, grubą warstwą! wyszła farba :E
Podczas malowania podwozia przez poprzedniego właściciela przy okazji pomalował się silnik. Także dzień dziś tylko przy czyszczeniu.
Jutro dopieszczę to trochę bardziej i na koniec przelecę to wiertarką z pastą polerującą czy coś.


Jak uda mi się w końcu oczyścić budę i zakleić otwory od góry zamontuję sanki.
Na razie, póki stoi wyżej, nie pcham silnika i skrzyni.
Muszę w końcu odebrać od Jajera rzeczy, które pewnie i tak nie są zrobione od prawie roku :/
Informacyjnie.
Jutro dzień matki boskiej pieniężnej :)
Odwiedzam sklepik i zakupuję pastę, przeźroczysty fluidol, biały smar w sprayu oraz najprawdopodobniej pistolet do konserwacji UBS :)
W oparach oranżady aka oleju opałowego, promieni słonecznych czyściłem sobie silniczek.
Uwalony masakrycznie. Czyściłem pięknie szczoteczką do zębów :)
Pod warstwą syfu, grubą warstwą! wyszła farba :E
Podczas malowania podwozia przez poprzedniego właściciela przy okazji pomalował się silnik. Także dzień dziś tylko przy czyszczeniu.
Jutro dopieszczę to trochę bardziej i na koniec przelecę to wiertarką z pastą polerującą czy coś.


Jak uda mi się w końcu oczyścić budę i zakleić otwory od góry zamontuję sanki.
Na razie, póki stoi wyżej, nie pcham silnika i skrzyni.
Muszę w końcu odebrać od Jajera rzeczy, które pewnie i tak nie są zrobione od prawie roku :/
Informacyjnie.
Jutro dzień matki boskiej pieniężnej :)
Odwiedzam sklepik i zakupuję pastę, przeźroczysty fluidol, biały smar w sprayu oraz najprawdopodobniej pistolet do konserwacji UBS :)
środa, 7 kwietnia 2010
Konserwacja vol.1 zbliża się ku końcowi :)
I tak minął kolejny dzień.
Dzień stosunkowo mało produktywny.
Pozatykałem na nowo otwory, by nie kapał już noxudol.
Obmyłem miejsca gdzie upaćkałem noxudolem całe auto :)
Dziś wysycha.
Dodatkowo 'starszy pan' z Chyloni zadzwonił i była dostawa złomu trabantowego. Dużo się nie przyda, ale było kilka fajnych elementów :)
Jutro planuję umyć w końcu silnik :)
Dzień stosunkowo mało produktywny.
Pozatykałem na nowo otwory, by nie kapał już noxudol.
Obmyłem miejsca gdzie upaćkałem noxudolem całe auto :)
Dziś wysycha.
Dodatkowo 'starszy pan' z Chyloni zadzwonił i była dostawa złomu trabantowego. Dużo się nie przyda, ale było kilka fajnych elementów :)
Jutro planuję umyć w końcu silnik :)
Konserwacja vol.1 - środek :)
Środek w sensie, że środek działania :P
Ktoś, kto mówił, że mnie pojebało i nie wejdzie 35 litrów w profile, ten był w błędzie.
Progi, jaskółka i wzmocnienie nadkoli.
To miało być. I było... ALE!!!
Ale!
Jaskółka połączona jest ze wzmocnieniem między nią, a belką miedzy progami.
Wzmocnienia nadkoli połączone są wraz ze wzmocnieniem bagażnika i wzmocnieniem nad resorem. Ale w przypadku tego ostatniego, nie z wszystkimi komorami.
Poszło grubo ponad 35 litrów.
Ciekło takimi miejscami, że byłem w szoku!
W sumie dobrze wiedzieć. Mam nadzieję, że tam zgęstnieje i zastygnie i wody nie dopuści :)
Ubabrałem się niesamowicie, podłogę przy okazji też :)
Po kilku godzinach zacząłem spuszczać i tak wykapywało :) do dzisiaj.
No tak akcja zalewania miała miejsce wczoraj :)
Ogólnie hard :)
Fot nie ma wiele, bo trza było cały czas latać :)


Idę ku końcowi vol.1 :)
Ktoś, kto mówił, że mnie pojebało i nie wejdzie 35 litrów w profile, ten był w błędzie.
Progi, jaskółka i wzmocnienie nadkoli.
To miało być. I było... ALE!!!
Ale!
Jaskółka połączona jest ze wzmocnieniem między nią, a belką miedzy progami.
Wzmocnienia nadkoli połączone są wraz ze wzmocnieniem bagażnika i wzmocnieniem nad resorem. Ale w przypadku tego ostatniego, nie z wszystkimi komorami.
Poszło grubo ponad 35 litrów.
Ciekło takimi miejscami, że byłem w szoku!
W sumie dobrze wiedzieć. Mam nadzieję, że tam zgęstnieje i zastygnie i wody nie dopuści :)
Ubabrałem się niesamowicie, podłogę przy okazji też :)
Po kilku godzinach zacząłem spuszczać i tak wykapywało :) do dzisiaj.
No tak akcja zalewania miała miejsce wczoraj :)
Ogólnie hard :)
Fot nie ma wiele, bo trza było cały czas latać :)
Idę ku końcowi vol.1 :)
poniedziałek, 5 kwietnia 2010
Konserwacja vol.1 - czas start :)
Dziś czas na konserwacje.
Trochę za późno o kilkanaście miesięcy, ale co zrobić :(
Zatkawszy wszystkie dziurki w profilach przystąpiłem do akcji z Noxudolem 750.
Na pierwszy rzut poszło wzmocnienie bagażnika, wzmocnienie nad resorem, belka poprzeczna między progami oraz jej fiutek :) takie coś co idzie do jaskółki :P
Poszło tego sporo. Około 15 litrów. Szok!
Swoją drogą dziwnymi miejscami wyciekało, ale jakoś udało się zebrać wszystko.
Po kilku godzinach spuściłem wszystko z powrotem :)





Jutro czas na progi, jaskółkę i wzmocnienie wokół nadkoli tylnych.
Trochę za późno o kilkanaście miesięcy, ale co zrobić :(
Zatkawszy wszystkie dziurki w profilach przystąpiłem do akcji z Noxudolem 750.
Na pierwszy rzut poszło wzmocnienie bagażnika, wzmocnienie nad resorem, belka poprzeczna między progami oraz jej fiutek :) takie coś co idzie do jaskółki :P
Poszło tego sporo. Około 15 litrów. Szok!
Swoją drogą dziwnymi miejscami wyciekało, ale jakoś udało się zebrać wszystko.
Po kilku godzinach spuściłem wszystko z powrotem :)
Jutro czas na progi, jaskółkę i wzmocnienie wokół nadkoli tylnych.
sobota, 3 kwietnia 2010
Elektrycznie.
Dziś wziąłem się za wiązki.
Udało mi się pozyskać jedną nową, ale niestety 1/3 to zbyt mało.
Dzięki Lewemu stałem się kiedyś właścicielem kilku rolek taśmy parcianej.
Buzia już dzielnie nią działa w Garbim, a ja zdecydowałem się użyć jej dziś.
W ruch poszła najdłuższa wiązka - tylna.
Dzięki Petronelce ;) odmierzyłem wszystkie odległości kabli i pospinałem tasiemkami.
Dziś w końcu pokleiłem.
Efekt..



Dodatkowo widać wiązkę główną :(
Jakby ktoś był w posiadaniu takowej nowej - chętnie kupię :)
Udało mi się pozyskać jedną nową, ale niestety 1/3 to zbyt mało.
Dzięki Lewemu stałem się kiedyś właścicielem kilku rolek taśmy parcianej.
Buzia już dzielnie nią działa w Garbim, a ja zdecydowałem się użyć jej dziś.
W ruch poszła najdłuższa wiązka - tylna.
Dzięki Petronelce ;) odmierzyłem wszystkie odległości kabli i pospinałem tasiemkami.
Dziś w końcu pokleiłem.
Efekt..
Dodatkowo widać wiązkę główną :(
Jakby ktoś był w posiadaniu takowej nowej - chętnie kupię :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
