wtorek, 5 listopada 2013

Witam na pokładzie....

Sedan. Zielony. W wielu odcieniach. Po dziadku, obicia dziadkowe wszędzie. Benzyna. Trochę trzęsie, ale to norma. Trochę śmierdzi pieczarą, ale będzie dobrze.

sobota, 28 września 2013

Co ma wisieć....

Po kilku godzinach pieprzenia się z drutami podsufitka wisi.
Foto przedstawia stan roboczy:)
Pozostało jeszcze raz zalać woskiem rynienki pod dachem, bo druty chcąc nie chcąc troche porysowaly od wewnątrz blache, założyć gumke na rant, kupić jakiś uszczelniacz do uszczelek :))) i można wkładać szyby.

Z nowym tygodniem przyjdzie sprzęt do malowania. Także znów coś się ruszy;)

piątek, 26 kwietnia 2013

na nie. wszystko na nie.

trochę zmartwiony...
trzeba klepać jednak resor :/
jednak opony chujowe
i jeszcze parę rzeczy nie po mojej mysli

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Karny kutas

Zanim poliuretanowe wieszaki na tłumik trafią to układ musi powisieć na oryginalnych pomarańczowych paskach.
Niestety kupić się już ich nie da, ale dorwać idzie paski od mocowania wahaczy :)
I tak z jednego paska od tylnego wahacza powstaje 5 wieszaków na tłumiki :)
Podkładki z tulejką w dziurkę i wszystko cacy :)

Wisi to tak :)



Klamoty w większości już ogarnięte do podkładowania. Niestety pistolet na stoczni w Gdańsku.
Trzeba poczekać z 2 czy 3 dni by trafił do warsztatu.

Musiałem z ciekawości zobaczyć jak deska będzie się prezentować z tym co chce tam zamontować ;)

Nie wiem. Dziwnie, bo nigdzie tego nie widziałem jeszcze :)
To mnie też cieszy.
Albo powód do smutku w sumie. Bo kto tak kundli auto ;O?



A tu taki kolejny karny kutas na koniec.
Kurwa mać.
Za dużo już się tego uzbierało.








poniedziałek, 15 kwietnia 2013

idzie wiosna

szpachlowanie deski juz dobiega konca.
wywiercic otwory na znaczek i mozna podkladowac.
pingwiny tez niedlugo beda gotowe do podkladu.
boczki wyzywicowane.
szyby boczne sie robia.
segery i kalamitki zakupione.
tak samo przewody miedziane i jakies duperele.

poza tym simson pospawany, ogarniety w miare i mozna cisnac na przeglad.
Koro obok Dostojnego ( burgera ) stoi pod domem.

inna pogoda i od razu czlowiekowi chcesie cos robic. dodatkowym motorkiem jest Artioch, bo fajnie jest do kogos morde otworzyc.

jutro jebanie sie z drzwiami. masakra ;/

czwartek, 11 kwietnia 2013

niefajnie

brnąc poprzez remont mogę stwierdzić jedno.
zabrałem się za niego za wcześnie, nieprofesjonalnie i z całą masą błędów, które teraz wychodzą.
generalnie i podsumowując... dałem dupy. po całości.

Opony

Przyszły opony.
Nie wiem jak to będzie wyglądać, ale mam nadzieję, że co najmniej znośnie :)

piątek, 5 kwietnia 2013

drobny, lewy

Brakowalo mi pieprzonej nakretki.
Lewy, drobny gwint.
W zadnym sklepie, na zadnej stronie nie moglem znalezc tego ustrojstwa.
Nagle w burdlu strychowym, poszukujac czegos zupelnie innego, znalazlem.
Drazki kompletne:)
Radosc :)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Z paskiem.

Trafila sie szyba.
Kolejna co prawda, nowa i klejona, ale tym razem z paskiem.
Zielonym ;)
Ciekawe czy bedzie cacy :)
Swoja droga, fajnie by wygladaly inne uszczelki :)

czwartek, 21 marca 2013

źle robię, ale wiedz, że coś się dzieję.

kiedyś robiłem masę zdjęć.
wszystkiego co przeszło mi przez ręce bądź to co lekko sięi zmieniło.
teraz zdjęć już niemal nie robię.
źle robię.
tyle się zmienia, a ją żadnej dokumentacji.

duroplasty wymalowane antyosmozową farbą. capiło niemiłosiernie.
boczki dostały żywice z jednej strony.
deska wyszpachlowana i przygotowana do podkładu.
tylną klapa jakaś za mała jest :)
stelaże i tlumiki zawiezione do piasku i malowania.
ocynk z łodzi przyszedł.
element zamka sfrezowany :)
podsufitka uszyta.

także coś się dzieje.

czwartek, 28 lutego 2013

deluxenie

dziś przyszła paczuszka :)
taki to o zestawik ;)
trochę jeszcze brakuje, ale zawsze coś :)

a o co chodzi można zobaczyć tutaj.
http://www.trabischmie.de/index_htm_files/Entstoergeschirr_Trabant.pdf

środa, 13 lutego 2013

niedziela, 10 lutego 2013

podsumowanie ubieglego tygodnia

- 4 z 6 duro przygotowane do antyosmozowej operacji :)
- klamoty do ocynku zawiezione
- skora kremowa jest
- przewody do aku sie robia
- wiertarka katowa zalatwiona
- pozadek w warsztacie zrobiony, chyba ze tata go juz rozdupil
- skaj na dach zamowikna
- koncowka przewodu zarobiona

trzeba cisnac dalej, a w czwartek na zlot hop hop :)

poniedziałek, 4 lutego 2013

prawie jak kiedys

wczoran troche ogarnelismy warsztat.
ogolnie inicjatywa wyszla od Artioszki co bardzo mile bylo.
warsztat ogarniety w polowie. tata musi teraz swoje rzeczy uporzadkowac.
miejsca zrobilo sie sporo. mozna chodzic bez stresu, ze cos sie zjebie na cos.
czysto jest. przejzyscie. prawie jak kiedys, jak warsztat tetnil zyciem do poznych godzin nocnych.
widac po ojcu, ze ma ogromny sentyment do tego miejsca.
rzemieslnik... mistrz w swoim fachu...
smentysentymenty.

z dobrych wiadomosci.
jest skora kremowa. jaram sie.
jest czerwona, ale niestety o metr, moze dwa za malo wiec trzeba czerwona krowe zakupic.
Buzia dzis zawita machnac koncowke do przewodu hamulcowego, ogarniemy kable plus minus, wstep do zapraweczek.
chujowo bardzo, ze trzeba silnik wyciagnac by wywiercic kilka otworow.

no nic.
jest dobrze :)

fajnie by bylo gdyby warsztat ozyl.